Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Trzmiel

Moderator I
  • Posts

    717
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Trzmiel

  1. Używałem luf systemy, JBU, strzelałem z madbulla i powiem szczerze, ja bez wahania dopłaciłbym 40zł żeby mieć systemę. Największa wada MB i JBU, są aluminiowe i mają odpadający teflon. Pozatym skupienie dużo wyższe jest na lufach Systemy (nie wspominam o Promyku i KMH) - kwestia dokładności wykonania. Lufy MB to loteria 1 na x jest dobra, z systemą masz powtarzalność! Bierz systemę :-F
  2. Miałem lufę systemy 590mm zawiodłem się na niej (może miałem pecha). Poza tym jak miałbym wydać na nią 255zł (cena ze specshopu) to po stokroć wolałbym ściągnąć obie z chin Promyka za 50$ a jak nie chcesz tyle czekać to radze dopłać te kilka złotych i kup KMH lub Prometheusa
  3. Właśnie dlatego szlifuje się je dobrze na wiertarce, ponieważ szlifuje się je równo na całym obwodzie. Jedyna lepsza znana mi metoda to tokarka.
  4. Spróbój zdjąć łożysko na ciepło. Podgrzej łożysko zapalniczką/palnikiem. Co do pasowania osiek: łapiesz jedna ośkę uchwytem wiertarki, włączasz i przykładasz pilnik lub drobny papier do drugiej. Tylko często sprawdzaj czy łożysko pasuje, będą siedzieć idealnie :)
  5. Zamiast lutować, możesz wymienić bezpiecznik ale na 25A. Szczególnie jak jesteś w miarę nowym maniakiem, może kiedyś uratować Ci baterię.
  6. Dlatego napisałem "lufy precyzyjne", poza tym kupuje się je zazwyczaj na wagę :). Jeśli się nie mylę, to ta lufa z precyzyjnością nie ma nic wspólnego.
  7. Swego czasu był na allegro człowiek który sprzedawał "lufy precyzyjne" - czyli rurki mosiężne fi 8mm. Najpierw były tylko 5,99, potem miał też inne w zależności od tego jakie rurki dostał. T.
  8. Sam używam balancera Graupner LiPo Balancer 6 Plus z ładowarką ultramat 12. Jakość produktów graupnera w tej półce cenowej jest naprawde na najwyższym poziomie. Standardowo pasują do niego wtyczki standardu kokam, jeśli masz 3e/dualsky to czeka Cie dobranie odpowiedniej przejściówki!
  9. Ramiel z całym szacunkiem, dla Twojej osoby, al uważam, iż nie po to kupuje się TM'a, żeby wstawić chińskiego gearboxa. Tymbark, zaczynasz taki temat to napisz chociaż jakimi dysponujesz funduszami. Jak napiszesz to postaramy się pomóc. Repliki TM nie uchodzą za najlepszą bazę do tuningu, nie mają nazbyt mocnych części stokowo. Zajżyj do tego tematu, tam Olo dobrze radził: klik Pozdrawiam T.
  10. Szkielet guardera wchodzi, ale siedzi bardzo ciasno, być może będzie potrzebna mała interwencja pilnikiem. Będzie pasował z komorą PJ i KA, chodziarz polecałbym coś z większymi łożyskami. Dobre opinie ostatnio słyszałem o tym. Jak nie to z ekstremów mam jeszcze w pamięci ProWia - pewnie już nie osiągalnego... Pozdrawiam T.
  11. Jest jeszcze G.5k za 239 :-P
  12. Jakoś mi to niestraszne ;-) Pozdrawiam T.
  13. Nie zdążyłem poprawić przed Twoim postem. Kursy robisz dla swoich bliskich, przyjaciół, znajomych i dopiero na końcu dla reszty. Nikt Ci nie kaŻe ich robić. Co jakiś czas odbywają się darmowe zajęcia z PP, są organizowane zajęcia i pokazy. Można pójść i za darmo się czegoś dowiedzieć, poćwiczyć na fantomie. Kosztuje to tylko czas. Skończmy to konkluzją: jeśli nie znasz obecnych wytycznych, to mimo to staraj się pomóc człowiekowi, wezwij pomoc specjalistyczną (ew. postępuj zgodnie z wytycznymi jakie znasz) nie pozostawaj obojętny. Ok, nikt nie powie że nie ratowały ludzkiego życia. Nie będę dalej nabijał postów. Ta dyskusja dalej nie ma sensu. Poczekajmy na wytyczne 2010 :)
  14. Cytowany prze mnie artykuł - to tylko źródło nt. Książkowego wydawnictwa z 2008r. Ty jak mniemam jesteś lekarzem a więc masz większą wiedzę aniżeli ja poczciwy student. Ja wiem jak wygląda praktyka, ludzie nie chcą udzielać pierwszej pomocy bo tłumaczą się, że nie znają nowych zasad. Przecież dobrze wiesz, że tak naprawdę obecnie stawia się nacisk na szybkie wezwanie pomocy specjalistycznej, a czy pomoc będzie udzielana w systemie 15 uciśnięć czy 30 to nie ma aż tak dużego znaczenia. Tak samo wdechy, tak naprawdę same uciski również potrafią uratować życie (podejście szczególnie propagowane w USA). Najważniejsze jest podjęci szybkiej i sprawnej akcji udzielania PP, zarówno pierwsza jak i druga metoda będzie skuteczna. Przy czym ja uważam że system 30:2 jest zdecydowanie lepszy i jest obowiązującym wyznacznikiem. Co do fantoma, masz racje, on Ci jedynie pokaŻe twoje błędy, dlatego tak ważne są regularne ćwiczenia, żeby mieć tak dobre wyniki jak Ty. Miałem, widocznie mylne wrażenie że lekarze używają worków ambu W swoich wypowiedziach chciałem jedynie zasygnalizować pewien bardzo nagminny problem, dotyczący osób z poza środowisk medycznych. Bardzo często spotyka się ludzi którzy nie chcą podjąć działań z zakresu PP bo nie znają obecnych norm. Apeluje po raz kolejny, iż w takim przypadku postępujemy zgodnie z wytycznymi jakie znamy, a nie zarzucamy PP! We wcześniejszych wypowiedziach podkreślałem jedynie, iż w celu udzielania PP na odpowiednim poziomie nie wystarczy raz w życiu jeden kurs, a należy takie umiejętności odnawiać co pewien czas. Musze się poniekąd z Tobą zgodzić, tak jak pisałem w 1 poście do tego potrzebne jest ciągłe doszkalanie. Pisze jaki problem jest w środowisku, jak sam wiesz wszystkie wytyczne poparte są badaniami, mniej skuteczne są zastępowane lepszymi. Nie wmówisz mi natomiast, że zastosowanie starszych wytycznych jest gorszym rozwiązaniem niż brak działań - a to ma często miejsce. Ja nie zestawiłem w żadnym z postów na przeciw siebie starych wytycznych z nowymi (na zasadzie te lub tamte). Ja jedynie napisałem że działanie zgodnie z posiadaną wiedzą (dot. wytycznych) jest lepszym rozwiązaniem aniżeli brak działań (a to ma miejsce)
  15. Oj... ależ Ty czepialski, przeczytaj moje posty jeszcze raz, bo cytujesz bardzo wybiórczo. Są to schematy postępowań w konkretnych przypadkach, nie ma tylko jednej metody udzielania pomocy. Są one rozwijane, promowane i propagowane w różnych ośrodkach. Schematy PP różnią się między sobą i uważasz, że nasz PRR jest lepszy od innych? Celem konferencji wymianie opinii i danych służą m.i konferencje ERC, gdzie na podstawie różnych danych mądrzejsze głowy od nas decydują jakie zmiany w wytycznych należy wprowadzić. Miałem na myśli, że działając zgodnie z wytycznymi z 2000r. też niesiemy pomoc człowiekowi i również nasza pomoc będzie skuteczna. Proszę spróbuj prowadzić RKO przez 15-20 minut, naprawdę różnica miedzy wytycznymi 2000 a 2005 jest bardzo duża. Ludzie byli ratowani, danych statystycznych nie posiadam - masz mnie Przeinaczasz moje słowa! Jak napisałem, jak najbardziej uważam, że standardy PRR 2005 są obecnie najlepsze, nigdzie nie napisałem, że należy z nich rezygnować na rzecz starszych systemów! Pisałem jedynie, że starsze również ratują życie i zdrowie. Jeśli chodzi o kursy napisałem, że jeden kurs to tylko początek, i że należy dalej co jakiś czas odbywać kolejne, aby poznawać nowe zasady (o ile takie się pojawią) i aby nie zapomnieć jak prowadzić np. wentylacje. Swoją drogą, ćwiczyłeś kiedyś na fantomie z elektronicznymi czujnikami? Jeśli tak to wiesz, że nawet osoba uchodząca za obeznaną z tematem w 75% (gdy robi to po raz pierwszy lub po dłuższej przerwie) nie wykona poprawnie wentylacji, albo będzie miała problem z częstotliwością uciśnięć. Z PP jest jak z nauką na studiach, jeśli chcesz mieć wiedzę to nie możesz korzystać tylko z jednego podręcznika i tak samo jest z kursami i literaturą fachową. Ja w swoich wypowiedziach nie promuje żadnych innych wytycznych poza 2005, staram się jedynie uświadomić, że wytyczne z 2000r również ratują zdrowie i życie. Ponad to są sytuacje które nie są przewidziane w wytycznych, gdzie potzebna jest wiedza czerpana z doświadczenia swojego bądź innych. (mówie o osobach wykwalifikowanych np. RM) Dobrze wiesz, że medycyna katastrof, amputacje i zmiażdżenia to ostatnie sytuacje gdzie stosuje się jeszcze opaskę uciskową. Poza tym została ona głośno skrytykowana, po czym znalazło się jeszcze trochę sytuacji w których mimo to się ją stosuje. Pozdrawiam T. Przeglądałem tą strone nie raz. Jednym słowem nadal czekamy na wytyczne 2010 :) edit: znalazłem informacje odnośnie ostatniej "European first aid guidelines" - data utworzenia: 10.03.2008; ostatnia modyfikacja: 26.05.2008 [źródło - Medycyna Praktyczna 2008/03]
  16. Tak, jestem przekonany że to był jeden z głównych argumentów, nie śmiem twierdzić że jedyny. Przy 10 prawidłowych uciśnięciach i oddechach, ratownik jest w stanie otrzymać wystarczającą saturacje i perfuzje, przy 15 jest lepiej (nie mówię że optymalnie). Ale należy pamiętać, że przy RKO najważniejsze jest otrzymanie wystarczającego wysycenia tlenem krwi i zapewnieniu jego dopływu do mózgu. W starym systemie było więcej oddechów = większe wysycenie krwi tlenem. Na pewno są teoretycznie skuteczniejsze rozwiązania niż obecne, pytanie tylko czy w praktyce okażą się lepsze. Średni czas do przyjazdu karetki wynosi 15 minut, prowadziłeś kiedyś przez tyle resuscytacje? Widziałem bardzo dużo osób które nie dawały rady i nie dlatego, że nie umiały ale dlatego że to bardzo ciężkie zadanie. Z przy okazji, słyszał ktoś o wytycznych europejskiej rady resuscytacji z 2008r? Ostatnio ktoś się mnie o nie pytał, a ja niestety nic o nich nie wiem. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie? Pozdrawiam T.
  17. Sam kurs nie daje nic. Jeśli uważasz, że po kursie osoba umie udzielać pierwszej pomocy i nie musi nic z tym robić to jesteś w błędzie. Te informacje się zapomina, a umiejętności traci bardzo szybko. Najważniejsze to regularnie ćwiczyć i powtarzać. Taka pani Basia nie będzie robiła kursów co roku, ale raz na dwa lata wypadało by gdzieś sobie poćwiczyć, a są miejsca gdzie można robić to za darmo. Tego się po Tobie nie spodziewałem... Każdy z systemów jest dobry i ratujący życie! Zmienia się je aby dostosować się do światowych trendów, odnośnie pomocy w pewnych przypadkach. Podam Ci bardzo prosty przykład. Wiesz dlaczego zmieniono zalecenia odnośnie stosunku ilości uciśnięć do wdechów ratowniczych? Ano dlatego, żeby osoba ratująca woniej się zmęczyła, jeśli chodzi o teoretyczną efektywność stary system wcale nie był gorszy, a co więcej znam lekarzy i ratowników którzy uważają go za lepszy. To samo tyczy się 2 wdechów ratowniczych przed pierwszymi uciśnięciami, usunięto je tylko dlatego żeby łatwiej było zapamiętać schemat. Zwyczajnie ktoś mądry doszedł do wniosku, że lepiej wyrzucić elementy po to aby łatwiej było pamiętać schemat przebiegu pomocy przedmedycznej. W całej resuscytacji i tak najważniejsze są uciski i udrożnienie dróg oddechowych, bo nawet bez wdechów (po zwykłym udrożnieniu dróg oddechowych - rękoczyn czoło-żuchwa) ratuje życie człowieka! Jeśli jesteś naprawdę zainteresowany polecam literaturę fachową i odbywanie kursów pod okiem RM, ponadto odbywają się regularnie konferencje dot. Ratownictwa medycznego. Przypominam że ostatnie wytyczne pochodzą sprzed 4 lat Są przede wszystkim uproszczeniem wcześniejszych, proszę, nie myśl że obstaje przy twierdzeniu że stare są lepsze i tyle, nie te z 2005 wprowadziły nieco "nowości" i osobiście uważam je za bardzie przystępne i "nowocześniejsze w podejściu", ale nadal upieram się przy twierdzeniu (popartym nie tylko swoim zdaniem), iż stare wytyczne są zabiegami ratującymi zdrowie i życie człowieka. Więc jeśli ktoś mi powie, że nie udzielił pomocy bo nie zna obecnych wytycznych - to go to nie usprawiedliwia. Kolejnym przykładem mogła by być trwająca od dawna dyskusja dot. opasek uciskowych, nie zaleca się ich stosowania, ale w sytuacji gdy odnosi się obrażenia, ma silny krwotok, są zdecydowanie skuteczniejsze niż zakładane na szybko i niedbale opatrunki uciskowe (z 2 lub 3 bandaży), z resztą ja widziałem tylko kilka apteczek samochodowych wyposażonych w minimalną sensowna ilość bandaży. Nie propaguje zakładania opasek wtedy gdy nie jest to konieczne, ale nie zgodzę się z twierdzeniem, że obecnie się ich nie stosuje i nie wolno ich stosować. Mówi się, że są bezpieczne do 30 minut, lekarze z izby ratunkowej z którymi ostatnio dyskutowałem na ten temat, są zdania że spokojnie można je zakładać, należy tylko dla bezpieczeństwa zdejmować je najpóźniej po 20min, w tym czasie można spokojnie i porządnie założyć np. opatrunek uciskowy. Sprawa jest akurat dość długa i problematyczna. Sam znam kilka przypadków gdzie opaska ratowała życie a opatrunek nie zdał egzaminu. Dla spokoju sumienia pisze, że gdy mamy taką możliwość to unikamy stosowania opaski uciskowej tylko proszę, nie piszcie, że nie można tego robić. Pozdrawiam T.
  18. Akurat jeśli chodzi o li-pole to nie można napisać, że nie warto zainwestować w Kokamy. Wytrzymają dużo więcej cykli ładowanie/rozładowywanie, no i będą miały lepsze parametry prądowe (bo to co piszą na nalepkach to nie wszystko). Z ciekawych propozycji jakość/cena można jeszcze polecić 3E Model Max Force . A Fullymax to raczej klasa lo-fi :lol: .Osobiści polecam kokamy po jakimś czasie się zwrócą, chyba, że budżet ogranicza.. (testowane w niejednym modelu). Z całym szacunkiem seger, ale kokamy to dopiero średnia półka, jak chcesz porządne li-po (z wysoką cena a i tak nie kosmiczną jak na ogniwa li-po) to zerknij na NOSRAM'y Za jakość się po prostu płaci... Pozdrawiam T.
  19. Szkolenia prawdy obiektywnej również nie dostarczają. Warto zapoznać się z lokalnymi organizacjami prowadzonymi przez ratowników medycznych, często dobrej jakości kursy prowadzą oddziały przy uczelniach medycznych. Ogólnie kurs to dopiero początek, a niestety ogólny ich poziom w naszym kraju nie jest zbyt wysoki. Co do wytycznych, to nie należy ich traktować jako jedynego wyznacznika, obecnie panuje trend do upraszczania procedur pomocy przedmedycznej, tak aby jak najłatwiej je przeprowadzić, ale nikt nigdy nie powie, że wcześniejsze standardy są gorsze albo mniej skuteczne. Prawda jest taka, że każdy bez wyjątku powinien w swoim życiu odbyć porządny kurs i co jakiś czas odświeżać nabytą wiedzę. Resuscytacja krążeniowo-oddechowa to nie tylko systemy rozdzielające ilość uciśnięć na liczbę wdechów, liczy się głębokość uciśnięć, ich częstotliwość, objętość wdechów i przede wszystkim ich odpowiednia "jakość". Wiele osób po kursach nie potrafi prawidłowo podawać powietrza osobie ratowanej, co czyni wentylacje nieskuteczną! Prawda jest jedna, należy jak najczęściej ćwiczyć, żeby w momencie gdy dochodzą nerw i stres nie stracić głowy! Pozdrawiam T.
  20. Powinno działać, musisz jednak pamiętać o zakupie głowicy cylindra, głowicy tłoka i dyszy do zestawu o powiększonej średnicy. Pozatym IMO bezpieczniej kupić lufę Systemy 590mm. Jeżeli nie masz pozostałych elementów BU to lepiej kupić zestaw (np. ten) Pozdrawiam T.
  21. a to nie jest przypadkiem to Klik
  22. Witam, stoję obecnie przed dylematem w wyborze ostatecznej konfiguracji części do AEG'a. Mianowicie posiadam już: Wzmocniony gb, zębatki ITU, bore up, stalową łożyskowaną prowadnice, poliwęglanowy tłok, wzmocnione łożyska - guardera, komorę KA i preckę 590mm systemy; do tego silnik ultra torque up elementa oraz mosfet. Zastanawiam się nad wyborem akumulatora i sprężyny. Jeżeli chodzi o akumulatory to jestem niemal zdecydowany na pakiet 3E Model Max Force 2200 mAh 11,1V 20C ew. jakiś 10,8v. Broń ma służyć jako karabin szturmowy / karabin strzelca wyborowego. Mam 2 problemy: 1) Broń ma strzelać ogniem pojedynczym i ciągłym - nie wiem czy powinienem wybrać sprężynę m135 (i podwójne łożyskowanie) czy m140 (i pojedyncze)- nie chciałbym przekraczać 475 fps 2) Czy ten zestaw wytrzyma rof'a którego zapewni li-pol? Ponadto drugi ząb tłoka jest już lekko przytarty, myślicie że powinienem profilaktycznie wymienić tłok na DF'a z zębami metalowymi? Pozdrawiam T.
  23. Witaj, wypadało by chociaż napisać co chcesz osiągnąć i ile możesz wydać. Przykładowa modyfikacja: lufa precyzyjna DF 705mm Komora HU uszczelniona Prometheus Gumka(oraz dystanser) silikonowa Systema Cylinder przedłużonego gb bore up DF Głowica cylindra bore up ze Guarder/Systema Głowica tłoka bore up łożyskowana Guarder/Systema Dysza bore up metalowa DF Sprężyna główna 140 Guarder Przydało by się również zmienić zębatki i tłok na coś mocniejszego. Wszystko kwestia funduszy. Poza tym przeszukiwanie forum nie boli. Zerknij TU T.
  24. Pozwól, że odpowiem filmikiem-klik. Interesujący Cię fragment zaczyna się od 09:45 :) Mam nadzieję, że pomogłem. T.
  25. Teoretycznie albo malujesz natryskowo z szablonem (powinni Ci zrobić w punkcie gdzie mają grawer laserem) albo drukujesz kalkomanie i psikasz replikę bezbarwnym matem.
×
×
  • Create New...