Pomijając fakt, że gra na padzie w FPSy to nie to samo co gra na PC'cie?
Obserwuję tę dyskusję, i widzę, że wielką przewagą wg. konsolowców jest grafika. No spoko. Jest wypasiona, i zawsze ładnie śmiga. Ale coś poza tym? Nie bardzo, bo twórcy gier na konsole, do maksimum wyciągają ile się da z grafiki. Przykład to wspomniane MW2. Chociaż na moim starym PC z GF7300GT poziom grafiki jest dla mnie zadowalający.
Są gry, do których nie podejdę na PC (bijatyki, FIFA/PES, spora część wyścigów, Final Fantasy XIII - ciężko złożyć kompa który pociągnie to na emulatorze), i o ile marzy mi się własny PS3, aby móc w spokoju zagrać w gry stworzone czysto pod konsole, tak do codziennych moich gier PC jest niezastąpiony.
Szkoda tylko, że ArmA2 już mi nie ruszy nawet na kiepskich detalach. Tak. Jestem jednym z tych, dla których klimat i grywalność jest ponad graficznymi wodotryskami.