nie wiem, czy jak wszyscy, ale przebrnąwszy przez każdy post z osobna - potwierdzają się moje odczucia.Niestety dla organizatorów - dość smutne, a zgodnie z opniami uczestników - z punktu widzenia atmosfery raczej pozytywne.
W zlotach airsoftowych nie mam odniesienia ( za wyjątkiem Rebel Hill ), za to w wielu innych organizowanych imprezach terenowych, o charakterze plenerowow-parasportowym i owszem,z naciskiem na typowe non-profit - obraz wyłaniający się z tego, co widziałem i słyszałem osobiście, po odrzuceniu emocji jest taki, jak napisał Charlles i Błażej, w zasadzie wszystko to, na co wpływ mają ludzie, którzy pod szumną nazwą scenariusza, obozu i innych takich , opierając pomysł zlotu na zasadzie selektywności, serwują gówno, która ma smakować jak pasztet z gęsi.
Oczywiście, cywile się mogą zdarzyć, głąby, które nie czytały zasad lub cierpią na niedowład kory mózgowej ( metafora - gdyby się jakiś lekarz czepiał ):) też, zgadzam się.
Ale odgrywanie tła w czyimś filmie, próbując zasięgnąć informacji u ludzi, którzy mgliste pojęcie mają o czymkolwiek, w dodatku płacenie za to naprawdę nie leży w sektorze moich ulubionych zajęć, jak wynika z treści 70 % - nie tylko moich.
Tegoroczny Rawicz - Jacola i wszystkich, którzy z nim zrobili coś z niczego, dopinając wszystko jak należy - bez zbędnego burdelu, bez niedomówień, bez ofiar.Więc jeśli jeszcze macie na tyle tupetu ( czy zwykłej bezczelności cechującej lepperów ) żeby twierdzić, że zrobiono wszystko jak trzeba i nie ma się o co przypieprzać, to albo zmieńcie dostawcę, albo zajmijcie się zawodowo dokarmianiem łabędzi, może to nie przerośnie waszych możliwości.
Z poważaniem...
to znaczy żartuję.
p.s. rozliczenie kosztów mam nadzieję pojawi się bez ponagleń