Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Ośka

Użytkownik
  • Posts

    9
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ośka

  1. Z tego co wiem istnieje jeden uniwersalny rozmiar poncho, co byś potem na deszczu nie musiał szukać kogoś z takim samym rozmiarem poncha, by zrobić namiot :wink:
  2. Wzorujemy się na Force Recon, więc u nas w ekipie staramy się ujednolicić umudurowanie i wyposażenie zarówno ze względów estetycznych jak i uzytkowych. Nie bede wnikać w szczegóły, ale wyposażenie takie jak: opatrunki osobiste, apteczki, latarki, pudełka survival'owe wszyscy mają w tych samych ładownicach umiejscowionych w tych samych miejscach na oporzadzeniu. Podstawową bronią jest u nas XM177E2 firmy CG dzieki temu mamy zunifikowane magazynki, każdy od każdego może pożyczyć w krytycznych sytuacjach. Poza tym ładnie się prezentujemy :wink: Dlatego wydaje mi się, że ujednolicenie umundurowania i sprzętu jest na prawdę przydatne.
  3. Z reguły zwykłe strzelanie szybko się nudzi, bo ile razy można zdobywać jeden budynek, a tak kilkudniowe działania w lesie zawsze mają w sobie coś z zaskoczenia, jeżeli założymy że jest jeszcze jedna ekipa, która organizuje całą imprezę i czasami także "wkracza do akcji". Na pewno w tym wszystkim ważny jest dobry scenariusz i ludzie, którzy chcą się w to bawić.
  4. a ile tam bylo "obcych" osob? bo jak sie robi impreze na 20 osob z czgo 70-80% sie zna to o problem, ale jak przyjezdza 50, 80 czy ponad 100 z czego znasz 15 to jest problem Na manewrach było ponad 70 osób z całej Polski z czego Ja znałam 9 osób a organizatorzy żadnej i nawet w tym wypadku nie było żadnego problemu z dyscypliną. Nawet dla mnie impreza na 100 osób nie jest problemem bo jak ktoś chce się w to bawić to się bawi wg obowiązujących zasad. Pozatym jeżeli komus się nie podoba to organizuje mu się w nocy akcję w punkcie oddalonym o 15km oczywiście po drodze wrogie oddziały, pola minowe itp. po takiej przygodzie nikt juz nie marudzi bo albo sie zwinął do domku albo zagryzł zęby robił to co do niego nalezy. To zawsze działa.
  5. Tak, tak, dokładnie o to, proszę o więcej pomysłów. Ja mam takie propozycje: ograniczona ilość amunicji, zero kontaktów z ludnością cywilną, rozległy teren działań, w którym dałoby się prowadzić działania: takie jak: niszczenie infrastruktury i oddziałów wroga, działania rozpoznawcze, CSAR itp. Mogłyby byc tez scenariusze, w których mozna by było odbijać jeńców, dokonywać zamachów, w określonym miejscu i czasie unikając nieprzyjaciela. Oczywiście wariantów scenariuszy są setki, tylko czy znaleźli by się chętni do uczestniczenia w tego typu działaniach, ponieważ jest wielu "maniaków", dla których najważniejszych jest seria z Highcup'a. EDIT: Problem martwych mozna rozwiązać w taki sposób, że po akcji wszystkie oddziały oddzyskują pełną wartość bojową i działają dalej. Wychodzenie do samochodu, jęczenie itp. bzdety mozna rozwiązać w prosty sposób: zasady znane są od początku jeśli komuś nie odpowiadają to nie przyjeżdża, to samo tyczy się karności i posłuszeństwa nie podoba się - nie przyjeżdżaj. Na manewrach organizowanych przez RSC nie było z tym najmniejszych problemów: zasady były jasne i każdy ich przestrzegał, jeśli komuś sie nie podobało to droga wolna.
  6. W majowy weekend byłam na Manewrach Zgrywających dla grup militarnych Force Reserve 2004 organizowanych przez Ranger Survival Club. Manewry te odbywały się bez przerw taktycznych, czyli NON STOP różnego rodzaju akcje, niestety brakowało elementów ASG czyli samego strzelania. Same akcje były rozstrzygane w sposób umowny, czyli jezeli grupa weszła w zasadzkę i jej nie zauważyła, to ginęła, a następnie odzyskiwała pełną zdolność bojową i wyruszała do wykonania następnego działania. Jestem ciekawa co myślicie o takich imprezach i czy ktoś robił już coś takiego, czyli długie bytowania, survival + akcje i strzelanki ASG?
×
×
  • Create New...