Polska to nie jest duży kraj, z Krakowa nad morze pociągiem przejedziesz w ciągu dnia, zmierzam do tego, że jeżeli kilka osób może wykorzystać w sumie niewielką przestrzeń na kilkugodzinną, dobrą zabawę, to widzimisię sąsiadki nie wystarczy. Z policją nigdy nie wiadomo, zależy na kogo trafisz, zawsze można też złożyć skargę u komendanta.