Geralt_Bialy_Wilk
Użytkownik-
Posts
21 -
Joined
-
Last visited
Geralt_Bialy_Wilk's Achievements
-
Orientuje się ktoś, czy istnieje replika AK74 ze stałą kolbą w wersji czarnej (takiej jak AKS-74 - CM.040C) w tej nowej serii? Szukałem, ale nie udało mi się takiej informacji uzyskać.
-
CM.040C (AK74S) vs CM.048 (AK74)
Geralt_Bialy_Wilk replied to Geralt_Bialy_Wilk's topic in Porównania modeli
Czyli różnica kosmetyczna (drewno, i stała kolba vs abs i składana kolba). Dzięki wielkie. To jeszcze krótka piłka: Czy do tych replik pasować będą magazynki od CA (jak np. taki: http://www.asg.com.pl/product_info.php?products_id=1509)? I co to za cudo jest: http://www.airsoftxtreme.pl/product-pol-69...e-Mid-cap-.html ? :P -
Chciałbym prosić o porównanie tych dwóch modeli. Ew. mogą też być odniesienia do CM.048M (AKM) ponieważ z tego co się orientuję, to różnica między 048 a 048M jest kosmetyczna. Z czego jednak wynika różnica cenowa w wysokości 130zł (na stronie krakmanów) między modelami CM.040C a 0.48? Dane techniczne na stronie krakmanów mogą sugerować jedynie, że to drewno jest 150zł droższe od okładzin z ABSu... Ponieważ sama replika jest praktycznie tej samej długości, lufa wew. jest także taka sama. Z góry dzięki za pomoc :)
-
nie... bdu itp. mają wbrew pozorom mnóstwo miejsc, żeby jakąś gałązkę w nie 'wetknąć'... zrobiłem sobie prowizoryczne camo patche z szerokiej, czarnej gumki do bielizny :P ale to nie jest już tak wygodne... lepiej kupić za parę złotych te przyszywane, albo zrobić coś takiego samemu... dodatkowo, jak ktoś nosi gogle na gumce to można na tyle głowy coś zaczepić... albo na hełmie... wygląda może komicznie, ale działa i jest dość skuteczne... przynajmniej w moim odczuciu a co do rykoszetu od krzaczka trzymanego w ręce... ja w tym wypadku bym zszedł -_-' za to ja i mój znajomek myśleliśmy nad zakupieniem takiego tower shield'a, jak noszą oddziały prewencyjne... ale chyba nikomu by się z tym nie chciało biegać... :P
-
Ja dostałem w małżowinę uszną z M700 KJW z 15m w lecie... Przez pierwsze pięć minut miałem ochotę obciąć sobie ucho, przez dwa tygodnie miałem strupa... ale uśmialiśmy się z tego co nie miara; ja i ów snajper :) Raz, strzelając z Rugera Mk1C celowałem z 20m w mostek przeciwnika... gość mnie nie widział, rozglądał się, był czujny, jak to mówią, jak pies podwójny ;p i strzeliłem... trafić trafiłem, ale gość, gdy usłyszał strzał, padł na ziemie... kulka trafiła go w czoło... no nic... przemyliśmy mu rankę, zakleiliśmy plastrem, ja go przeprosiłem, on na to "daj spokój" i graliśmy dalej :D No i raz zaliczyłem serię z ak47 cymki z 5m po twarzy. Z dołu do góry; od brody do czoła... jedna kulka zahaczyła o wargę, spuchła mi na dwa dni :P Ale też nie miałem żalu do strzelającego. Warto dodać, że to wszystko działo się w gronie dobrych znajomych :-) Wracając do tematu - warto faktycznie bawić się w kamuflaż robiony na miejscu. Naciąłem kilka razy różnych gałązek, liści, paproci itd. Sprawdza się, ale w przerwach przyda się wymiana, bo więdną. Kucając, byłem odwrócony do przeciwnika plecami i nie ruszałem się, nie wiedziałem że tam jest, zacząłem się ruszać, obróciłem się i zobaczyliśmy się nawzajem (istny szok :P) i wiadomo co było dalej. Po akcji kolega przyznał, że w ogóle mnie nie widział... a jako bluzę miałem jednolitą oliwkową bundeswerkę...
-
oski - co do różnych sposobów na parowanie gogli były już tematy... Plucie w szybkę? Działa, ale tylko w pewnym stopniu. Nurkowie tak robią z maskami - plujesz obficie w maskę (gogle), wcierasz czystym(!) paluchem a potem spłukujesz (nie wycierasz!) wodą. Co do masek do nurkowania - działa w 100%, wiem, bo nurkowałem swego czasu odrobinę. Co do gogli - trochę działa... ale generalnie wystarczy delikatnie dotknąć szybki z jednej albo drugiej strony i mamy po zabawie. Przy dużej wilgoci i wysokiej temperaturze (tropiki :P) paruje tak czy owak.
-
Używam klasycznych 'szkiełek' Uvex'a (mam Uvex no-gravity, nawet opisano je na WMSG, btw - polecam je gorąco ze względu na ich stabilność na łepetynie ;] ). Można w tych okularkach wymieniać szybki, ale ja pozostałem właśnie przy przeźroczystej... Słońce? Nie przeszkadza mi tak bardzo - mam dobry wzrok i nie mam problemów z oślepiającymi problemami... W ciemnicy też widzę... a faktycznie takie okulary są o wiele mniej dostrzegalne niż żółte, lub niż błyszczące ciemne, które odbijają światło. Co do malowania twarzy i jasnych okularów - twarz przecież malujesz całą, oprócz powiek, prawda? A okulary są przeźroczyste i nie odbijają promieni słonecznych - więc w czym problem? Oprawki są czarne, więc teoretycznie też ich nie widać. Dlaczego wybrałem okulary zamiast gogli? Po pierwsze - póki ich nie dotkniesz paluchem - nie zaparują, chyba, że dmuchniesz po nich mroźnym powietrzem w ciepłej temperaturze :P Generalnie raz w lecie mi zaparowały, bo chwyciłem szybkę palcami... wystarczyło wyczyścić. Poza tym, tego typu okulary są bardzo lekkie i praktycznie się ich nie czuje, naprawdę komfortowa sprawa. Do tego kiedyś używałem gogli narciarskich... Wiem, że militarne są trochę inne, ale mimo wszystko dziwnie mi się strzelało patrząc przez lunetkę. Wiele osób mówi, że im to nie przeszkadza, ale ja czułem się dziwnie, nawet biorąc pod uwagę, że mam lunetkę o 3-9x, 40mm i patrzę przez nią z odległości ładnych paru centymetrów - najwyraźniej to sprawa osobnicza. Do tego warto dodać cenę - gogle w zasadzie zaczynają się od 100zł... a już w miarę wypasione uvexy to zaledwie 60zł, nie mówiąc o tych najbardziej podstawowych za ok. 20zł. Ufff... Mam nadzieję, że ująłem wszystkie najważniejsze zalety :P
-
Kapuję. Dzięki za rady. Cóż... P90 kupić chcę i tak... bo mam szansę przez wakacje zarobić na wymarzony karabin wyborowy i lunetę do niego (cóż, jako licealista nie posiadam wielkich zasobów pieniężnych) a nie chcę się ograniczyć tylko do tego... czasem mnie korci, żeby namówić kogoś na zamienie się replikami, żeby sobie z elektrykiem pobiegać i popruć serią :P Tak więc skoro i tak kupię p90, to może jednak spróbuję z noszeniem go na plecach. Biorąc pod uwagę, że nie będę nosił prawie żadnego oporządzenia, to może nie będzie tak źle... Chcę postawić na mobilność, a kieszenie spodni i bluzy mi wystarczają całkowicie - w razie potrzeby zaopatrzę się w pas i sobie coś tam założę... Jeszcze raz dzięki za rady - wezmę je pod uwagę... Jeśli jakimś cudem wymyślę jakiś sposób, to oczywiście dam znać, ale wątpię, żebym wymyślił coś mądrzejszego i praktyczniejszego niż mnóstwo ludzi do tej pory :P
-
Pytanie kompletnie z innej beczki - czy stosując zawieszenie taktyczne (link) ktoś próbował nosić to... pod pachą? :P Planuję zakup nowej wersji P90 (nie w najbliższym czasie, ale może w okolicy wiosny) i prawdopodobnie aż do września będzie mi służył jako broń główna, a potem chciałbym go używać jako PDW do karabinu wyborowego... Stąd to pytanie - czy jak mocno zacisnę to mocowanie przez klatkę piersiową to czy P90 nie będzie się tam gdzieś "chybotać" pod pachą? Może ew. jakieś lepsze pomysły na noszenie tej broni z możliwością szybkiego jej wyciągnięcia i złożenia się do strzału? Mój pomysł może się wydawać głupi :P Ale właśnie dlatego pytam - nie jestem pewien, bo nigdy nie trzymałem żadnej repliki P90, a nie ma żadnej innej gabarytowo podobnej na tyle, by to sprawdzić...
-
Kumpel zakupił ostatnio AK74M od CA. Strzelanie było typowo sobotnie (niedzielne :P), czyli 4h zabawy i do domciu na obiadek. 10 osób, niezbyt gęsty las, aż za dobre warunki pogodowe i 5 dynamicznych akcji. Wystrzelał ok. 1000 'pestek'. Zakładam, że gdyby CA nie dawało Hi-capa do tego kałacha, to wystrzelałby o wiele mniej :P Ma ktoś m249? Ciekaw jestem ile amunicji schodzi posiadaczom tego potworka? Oczywiście w sytuacji, gdy posiadamy boxowy magazynek. Ew. czy ktoś używa bębnowych magazynków do karabinu szturmowego? :P
-
fajny taki claymor... Daj znać, czy zasięg zapalnika faktycznie taki jak być powinien... I jak wypluwa kulki... Jestem ciekaw jeszcze ceny? Ile sam produkt w dolarach kosztuje? Zakładam, że skoro umieściłeś temat w dziale "Sprężynowe", to ta mina ma nakręcaną sprężynę... jak toto się nakręca? :P
-
Dzięki Crossman, za dobre rady... czyli wystarczyłoby w paru punktach umieścić idealnie wypolerowane i wymierzone cylindry w lufie zewnętrznej? Najlepiej z duralunium chyba... Pewien pan sprzedaje na allegro lufy precyzyjne (nie podam linku, bo i tak ktoś zaraz wytnie xD - poszukajcie sami). Można sobie zamówić dokładną długość... Zakładam, że musiałbym sam sobie nawiercić miejsce na HU i to "zabezpieczenie" przy tej sprężynce za HU, bo zwykła lufa czegoś takiego raczej nie ma... mam rację? Jeszcze jedno pytanie - z czego DOKŁADNIE wykonana jest lufa zewnętrzna rugera? Nie znam się na takich rzeczach za bardzo :roll: więc strzelam: stal oksydowana? Tak na marginesie... mam Mk1C trochę dłużej jak dwa miesiące, jest to mój pierwszy gaziak i mam zamiar przedłużyć go o jakieś 15cm (lufę wewnętrzną i zewnętrzną - wykonać nową), dlatego tyle pytam :-) Z góry dzięki. Edit: Nie mam konta na allegro - mógłby ktoś zapytać tego gościa od tych łożysk, ile wynosi średnica zewnętrzna? Czy to po prostu wejdzie do lufy zewnętrznej w rugerze :P
-
Co do tego pierścieniowania lufy w krótkim rugerze - czy nie chodzi po prostu o zamontowanie w lufie zewnętrznej pierścienia z łożyskiem kulkowym, do którego lufa wewnętrzna wpasuje się idealnie, co będzie zapobiegać jej lataniu na boki? Ma ktoś pomysł, jak dostać idealnie wymierzony pierścień z łożyskiem? I czy dwa takie pierścienie sprawdzą się w wersji Carabine? EDIT: Tak przy okazji... może mi ktoś powiedziec, jak się zdejmuje komorę HU i tą sprężynę z lufy? xD
-
po całowakacyjnym strzelaniu doszedłem do pewnego wniosku... póki się strzelamy między sobą - dowódca nam niepotrzebny... prosty przykład: bronimy punktu... każdy rozstawia się tam, gdzie mu wygodnie, działa, jak mu wygodnie, biorąc pod uwagę swojego partnera (staramy się działać dwójkami)... bywa sytuacja, gdy po prostu ryczę/daję znaki "ku...twa! Nie tak!" :P ale to mi się zdarza żadko... szczególnie, gdy gram z kumplami, z którymi zaczynałem... 'nowoprzybyli' (ależ to brzmi... sam jestem dalej zielony jak szczypiorek :P) czasem mi tylko przeszkadzają i kończę jako 'lone wolf' :/ Może odświeżam starego kotleta, ale chciałem się wymienić tym drobnym spostrzeżeniem...
-
Posyłanie kogoś, aby zrobił coś za Ciebie nie jest dobrym pomysłem... poza tym - dowódca ma swoje zadanie - musi kontrolować sytuację ;p tego się nauczyłem przez ten miesiąc - jeżeli pojawia się chaos, to drużyna w zasadzie jest już martwa...