W sobotę posypał mi się tranzystor IRFZ44N w moim gunie. Chodził na baterii 9,6V, sprężynie M130 i silniku HT CA. Pierwszym objawem było jakby padnięcie baterii (przez chwilę nie miała mocy by naciągnąć sprężynę) następnie uszkodzenie tranzystora i full auto do momentu odłączenia baterii.
Zastanawiam się co było przyczyną tej awarii (niestety nie znam się zbyt dobrze na elektronice). Być może jakiś wpływ miała pogoda, padał wówczas deszcz i może doszło do jakiegoś zwarcia.
W tym momencie zamówiłem IRF1405 i mam nadzieję, że ten wytrzyma.