Aye,
Zacząłem niedawno (koło pół roku temu) bawić się w airsofcie i jako że uwielbiam leżeć w krzakach nieruchomo i czekać godzinami na cel, postanowiłem zacząć się bawić w "snajperstwo". Wyłożyłem pieniądze na stół i się zasmuciłem, bo starczy mi tylko na używaną replikę snajperską. A co z maskowaniem? Ghillie sklepowe zaczyna się od 250 złotych, ręcznie robione przez specjalistę potrafią nawet kosztować po tysiaku. Przejrzałem kilka poradników na temat maskowania i doszedłem do wniosku że "tró" snajper powinien sobie sam robić kamuflaż. Postanowiłem zrobić to trudnym, powolnym i żmudnym sposobem, ale efekty podobno są później bardziej niż zadowalające, oraz ma się poczucie wielkiej satysfakcji. Więc żeby sprostować temu wielkiemu zadaniu, tworzę ten oto temat by się tzw "dopingować". Mam nadzieję że mi pomożecie :>
Zacząłem od samej juty, sporego worka o wymiarach 117x65 cm. Wiem że to może mi nie starczyć na ghillie, ale dokupienie to tylko kwestia czasu.
Pociąłem jutę na kwadraty o wymiarach 30x40 cm.
https://drive.google...iew?usp=sharing
A potem wziąłem się do odzdzielania włókien.
https://drive.google...iew?usp=sharing
Łączyłem nitki po pięć i je wiązałem resztkami po cięciu nożyczkami.
https://drive.google...iew?usp=sharing
Na razie tylko kilka frędzli zrobiłem, ale mam nadzieję że mi się nie znudzi i zrobię ich więcej :icon_razz2:.
https://drive.google...iew?usp=sharing
Na razie pomysł jest w fazie noworodka, ale mam nadzieję że sobie poradzę :icon_biggrin:
Ogólnie koncepcja jest taka:
Frędzle zawiąże na siatce, którą przyszyję do mego flektarna.
Na razie to tyle, a ja się zabieram do pracy!