Reanimacja wątku ;)
Ostatnio postanowilem pobawić sie w upgreade tej MP5. (także brzdękającej).
Wymysliłem ze wstawie do niej sprężyne! (taką 400fps)
Po rozkręceniu, rzeczywiscie okazalo sie ze oryginalna sprezyna jest zamocowana prawie na stałe z tłokiem. Ale tylko prawie. Trzyma ją taka plastikowa podkładka, która jest w jednym punkcie zgrzana z tłokiem. Rozwierciłem ten punkt, ale nic nie dalo, dalej sie trzymało. Wiec powiększyłem tą dziure tak że "dokopałem" sie do cześci spręzyny juz nie będącej zwiniętą, idącą wzdłuż tłoka (a za tą podkładką skręca roziąc haczyk). Najpiejw myslalem zeby widoczny drut uciąć, ale w końcu podkładka ta pękła i połowa wyleciala, jednoczesnie uwalniając sprężynę. Podkładke spowrotem wrzuciłem na miejsce do tłoka i wsadziłem nową sprężynę (uwaga-ta moja nowa sprezyna okazala sie krótsza od oryginalnej, ale mimo to na razie zrezygnowałem z wkladania dodatkowych podkładek - bo mimo ze jest ktotsza, w stanie zamontowania i tak nie ma luzów, jest lekko scisnieta).
Musiałem jeszzce opiłować prowadnice sprężyny z drugiej jej strony, bo sprezyna wchodzila na nią z duzym oporem.
Po zmonotwaniu calosci zacząlem proby. Kulki lecą o wieeele dalej, i na pewno szybciej na początku (ledwo je widac). Hop-upa nie musialem w zaden sposob regulowac (czytaj piłować/wymieniac). Siła potrzebna do zaciągnięcia tej sprezyny nie jest wcale odczuwalnie wieksza. I co bardzo ważne - przy strzale slychac tylko slumione PUK, zadnego brzdęku (mowiliscie ze to ta druga spręzyna od zamka - to co napisalem przeczy temu, chyba ze podczas tuningu jakos wyjątkowo szczesliwie zlozylem guna). teraz mysle o precyzyjnej lufie :)