Z takimi klamrami naprawczymi już można kombinować przypięcie do kamzy.
Mam od kilku lat Sparrowa i jest bardzo fajny, bo na tyle krótki, że nie przeszkadza w noszeniu pasa, którego używam na strzelankach. Bez problemu mieszczę w nim bluzę/kurtkę, kulasy i pęcherz z wodą, śniadanie i jeszcze parę rzeczy.
Szelki są szerokie i dość wygodne ale przy małych obciążeniach. Przy większych (5-6kg na przykład w zakupach na 2x1,5l wody i jakieś puszki) ich niski profil jest już odczuwalny. Ich głównym problemem jest dla mnie długość. Jestem szczupły, więc nie mogę ich sciągnąć tyle ile bym chciał, żeby plecak przy bieganiu siedział sztywno na plecach. Dodatkowo klamry na ramionach potrafią być wtedy boleśnie odczuwalne, bo lądują prawie dokładnie na barkach.
To co ja bym zmienił, to skrócił pętle z klamrami na szelkach i same szelki.
Na swoim Sparrowie noszę po bokach dwie ładownice na 3 magi z brytyjskiej kamizelki Osprey - w sam raz mieszczą bidon, większy kubek termiczny albo cokolwiek zbliżonego rozmiarem. Używam na co dzień. Kieszeń na pęcherz ładnie mieści laptop 12.5".
Dla osób chcących mały plecak. Polecam przymierzyć przed zakupem.