Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

vmax-r

Użytkownik
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by vmax-r

  1. Racja. Ale nie wyobrażam sobie używać go w taki sposób jaki preferuję (action game) myślę, ze umarł by szybko :-) p.s: zapomniałem dopisać, że kabura jest walther-owa od P99 i jak widać pasuje. Pozdrawiam Robert
  2. Witam, Ufff :maniak_smutny: ... udało mi się przebrnąć przez te 30 ston opinii i opisów etc... i postanowiłem napisać coś w temacie od siebie: Pod pretekstem sprawienia prezentu juniorowi stałem się poniekąd właścicielem ARMY R17. Kupiony w Azteko.pl (...już go nie mają w sprzedaży). Jest to 3 generacja tej repliki. Oznaczenia na zamku są bardzo dobrze czytelne Do zasilenia magazynka używam tego gazu http://azteko.pl/sma...0ml-p-8820.html To moja pierwsza replika zasilana green gazem (wcześniej posiadałem PPKS-a na Co2 a kilkanaście lat bawiłem się we wszelkie pneumatyki...). Ogólnie jestem/jesteśmy zadowoleni z zakupu R17-tki (ta jakość = cena). Na tym gazie wystrzeliwuje mi 2-3 pełne magazynki. Strzelam kulkami G&G 25g. Po przestrzelaniu (kilkanaście magazynków) postanowiłem go przesmarować bo :kto nie samruje - nie jedzie". A lubię po takim strzelaniu rozebrać broń, dokonać oględzin, oczyścić i przesmarować co trzeba. Wpuściłem tu i tam po malutkiej kropelce oleju przekładniowego... i zaczęło się! Wszelkie możliwe zacięcia, niedosunięty zamek po strzale, syfonowanie, samoistne strzały przy próbie dosunięcia... tylko serii jeszcze nie było... masakra jakaś :-)! Glock skleił się wszędzie - mechanizmy przestały współpracować z idealną dla siebie synchronizacją... Kurde - R17 naprawdę nie lubi być prze-smarowany??! Przecież zrobiłem to tak, że tylko się błyszczał od środka, nie ciekło z niego na boki :hahaha: hahahahaha:-) OK - wypłukałem wszystko w benzynie ekstrakcyjnej, osuszyłem i przesmarowałem jeszcze raz. Smarem STIHL (ten do przekładni plastikowych w kosach) bardzo delikatnie przesmarowałem wszystkie prowadnice, gumkę tłoczka, tłoczek, osłonę lufy i prowadnicę pod nią oraz wewnętrzne ścianki zamka. Kurek, spust, prowadnice mechanizmów psiknąłem smarem SVITOL w sprayu. Poskładałem wszystko... i wrócił do życia jak nowo narodzony :-) Generalnie stwierdzam, że replika ma dość delikatne mechanizmy, warto po strzelaniu go rozebrać i przypilnować czystości i smarowania. Pewnie to trochę wydłuży mu żywota bez nerwów użytkownika... Pozdrawiam Robert
×
×
  • Create New...