Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

AUGUSTyn

Użytkownik
  • Posts

    12
  • Joined

  • Last visited

AUGUSTyn's Achievements

  1. Beryl ma moim zdaniem największe szanse w G&G. Z prostej przyczyny. Wygląda prawie jak nowa wersja kałacha, inna jest jedynie kolba. G&G mogłaby w zasadzie wymieniać tylko kolbę, łoże i magazynek w produkowanej już replice - RK 103. Czyli wystarczy zmodyfikować istniejący już AEG.
  2. AUGUSTyn

    Taiwangun.com

    Replika MP5 (CM.027-J) została wysłana do Krakmana w poprzednim tygodniu, bodajże w czwartek. Chodziło o usnięcie problemów z dociskiem silnika do zebtaki i naprawienie zatrzasku kolby. Replika wróciła dzisiaj w 100% sprawna. Szybki i sprawny serwis - tylko polecić.
  3. To, że prec lufa pomaga to wiem. Pytanie brzmiało czy warto bawiuć się w jej przedłużanie :wink: - jest z tym trochę zachodu więc nie wiem czy warto się męczyć o (jak to ujął Anek) "niemnoszko zasieg i celnosc" :).
  4. Wkrótce planuje kupić sobię prec lufę + gauderowski HopUp. Mam MP5A5 którego standardowa lufa mierzy 230mm. Bez wymogu zmiany cylindra mógłbym ją spokojnie wydłużyć do 250mm albo nawet lepiej (ukryje się ją w tłumiku dźwięku). Wymagałoby to jedynie spiłowania pewnej zaślepki przy wylocie lufy zew. i oznaczało wydłużenie broni czyniąc ją mniej poręczną w wąskiej przestrzeni. Mam pytanie - czy wydłużenie lufy wpływa w jakiś znaczący sposób na celność repliki? Czy dodaje tych kilka fpsów? Natknąłem się na różne opinie i sam już nie wiem czy warto bawić się w taką modyfikację. Z góry dzięki za odpowiedzi.
  5. Menadzer.. nie patyczkuj się z oszustami a idź prosto do sądu.. czy to konsumenckiego czt też normalnego. Zapewne masz wszelką korespondencję z MG, masz też opisy na ich stronie. Już sprawa Madoga pokazała, że na oszustwa jakie MG uskutecznie tylko twarde postawienie sprawy przynosi efekt.
  6. Bardzo ciekawa opcja tuningu Cymy. Na Asgshopie takie częsci kosztują 113zł. Jak sądzicie, MP5-J Cymy wytrzyma sprężynę PDI 140%? Nad taką bym się własnie zastanawiał. Według wykresu sprężyn na Asgshopie nawet i PDI 150% powinna wytrzymać.. choć osobiście trochę bym się obawiał taką wstawić..
  7. No fakt, SGS też tam był :). Wybaczcie pominięcie :wink:.
  8. Nie wiem na ile strzelanki w sobotę wieczorem i w niedzielę rano (bezsense) były wynikiem "presji" na większą akcję podczas gry. Były one całkiem całkiem, jednak szkoda, że zabrakło już w nich fabuły konfliktu i dopracowania. Już pisałem to w poprzednim tutaj poście - gdbyby część "militarną" zlotu połączyć w kapmpanię trzech wielkich bitew (sobota rano, sobota wieczór, niedziela rano) wraz z zawczasu opracowaną sytuacją przewidującą różny rozwój rozgrywek to było by idealnie. Mam nadzieję, że uda się to przeprowadzić podczas następnego zlotu. @ Szemil -> jeżeli jesteś kolegą, który ukrył się w trzcinach za jeziorkiem (niedaleko respawna czerwonych) to walczyłeś z patrolem Sfory :). Swoją drogą byliśmy niepocieszeni, że zabiłeś nam dwóch ludzi :wink:. Pzdr!
  9. Zlot się udał. Widać było, że organizatorzy włożyli w niego sporo wysiłku za co dziękuje w imieniu swoim jak i ekipy z którą przyjechałem. Jedynym minusem (przez co wystawiłbym imprezie ocenę jedynie 4) była organizacja strzelań. Tutaj można było wiele rzeczy usprawnić (czego Wam życzę i co chętnie zweryfikuje w 2007 roku :wink:). 1) źle zaplanowane i przeprowadzone scenariusze: chwilami nie było wiadomo o co chodzi poszczególym stronom. Ja przydzielony zostałem do oddziału Adler (część żółto/czarnych). Podczas pierwszego scenariusza otrzymaliśmy zadanie rozpoznania obszaru przeciwnika a dokładniej ustalenie położenia jego sił i punktów respawn (ze wzmianką by unikać kontaktu ogniowego co postanowiliśmy zignorować :) ). Grupa została podzielona na patrole z czego część została do obrony respawna. Jak się później okazało w planach przeciwnika Adler został chyba zupełnie zignorowany. Patrole ustaliły położenie respawna ale nie było tam żadnych niemal sił, a respawn Adlera (jak i jego pozycje) nie uświadczył wroga wcale. Skutek był taki, że Adler nie miał podczas pierwszego scenariusza co robić - patrole podkradły się do pozycji wroga (w zasadzie pustych) a obrona nudziła się całą rozgrywkę. Nie tak powinno to zostać zaplanowane jak sądze - mając do dyspozycji 150 osób mogliście lepiej przygotować działania/plany obu stron tak by wszyscy mieli co robić. Ponadto, nasz patrol dotarł do respawna wroga (który zresztą zajeliśmy) na 1,5h przed końcem scenariusza. Nasz dowódca nie miał już danych co robić dalej. Niby cel misji został osiągnięty (respawn znany, przeciwnik słaby) tylko, że nikt nie wiedział czy teraz mamy wspierać inne grupy Orali czy też się wycofać i nudzić z obroną naszego respawna.. Drugi scenariusz był już zupełnie źle przeprowadzony. Po pierwsze był problem ze znalezieniem respawna sił Orali przez organizatorów. Po drugie scenariusz się skończył szybciej niż zaczął. Został przerwany zanim nasza ekipa weszła do walki po czym zlot zaczął grać zwykły bezsens na hangarach. Trzeciego dnia znowu był grany bezsens. Nie chcę tutaj marudzić, bo gra na tyle osób jest całkiem ciekawa (nawet jeżeli to bezesnes :wink:) ale jednak spodziewałem się bardzo wiele po wprowadzeniu do sytuacji z dnia pierwszego. Dysponując 150 osobami mogliście zwplanować krótką kampanię militarną (np. 1 scenariusz - rozpoznanie, 2 scnenariusz - walka o kluczowe punkty w terenie, 3 scenariusz - pościg za stroną, która przegrała scenariusz 2) tymczasem niewiele z tego wyszło. Dlatego mój niedosyt, o ile organizacja "obozowa" i fabuła były świetna to sama realizacja gier słabiutka. Można było zaplanować trochę akcji każdemu, powiązać kolejny scenariusz z wcześniejszym (sytuacja w terenie po zwycięstwie którejś ze stron co rzutowałoby na scenariusz następny) itp. 2) zbyt mało było sędziów. Uważam, że do każdej grupy powinnien być oddelegowany sędzia. Być może nawet powinnien się on znajdować przy każdym respawnie gdyż to przy nich dochodziło do największej ilości wałków (po obu zresztą stronach). Pojawiły się głosy o wycinaniu jedej ze stron przez "martwych" albo respawnowanie się w złych miejscach. Inną kwestią byli terminatorzy. Większa ilość sędziów zminimalizowałaby takie praktyki i powinnoście to przewidzieć przy tak wielkiej frekwencji. Czyli zastrzeżenia sprowadzają się do zorganizowania strzelanek gdyż reszta odbyła się świetnie. Jeżeli ten mankament wyeliminujecie w przyszłej odsłownie zlotu to wróżę Wam wielki sukces. Ps. Czy jest możliwość udostępenie prezentacji taktycznej z pierwszego dnia? Chętnie raz jeszcze ją przejże, zwłaszcza zdjęcia niewinnych ofiar wojny :lol:.
  10. Dokładnie taki schamat był w wypadku Madoga - mydlenia oczy z baterią, oferowanie nowego guna i kręcenie aż ten stracił cierpliwość. Masz trochę racji Grey Fox, z niepotrzebną arogancją jednak zauważ że to MG kręcił od samego początku i nastawił Madoga względem siebie tak a nie inaczej. Ciekawym jak Ty byś reagował w sytuacji gdyby przychodziła do Ciebie dwa razy nienaprawiona broń (mimo zapewnień, że naprawiona była), serwisant co chwila zmieniał zdanie w sprawie przyczyn usterki czy zapewniał, że broń może wymienić po czym to dementował. Rzeczywiście, trzeba być kulturalnym, ale tutaj widać ewidentnie krętactwo serwisanta (a zabawka jest trochę warta). Jeżeli trzymał byś się nienagannych manier to pewnie do tej pory wymieniałbyś się mailami z serwisem o nieustawionym celowniku itp... Zupełnie nie zgadzam się z Tobą, Wolf iż takich spraw nie należy nagłaśniać. Nikt się nad sobą nie użala ale daje sygnał i ostrzega innych. Przed zakupem części za ileś tam setek złotych zawsze przeglądam opinie o sprzedającym a pewnie nie jestem w tym odosobniony. Widząc jaka jest skala wałków w MG zwyczajnie nie chce mi się ryzykować (może trafię do tych zadowolonych ale może stracę sporo czasu, pieniędzy i nerów na pojedynkowanie się z obsługą MG) i idę gdzie indziej. Podobnie myśli coraz większa część Szczecina i (jak widzę na WMASG) reszty Polski. Całe szczęscie, gdyż ogólnopolski bojkot MG albo poprawi usługi w tym sklepie albo ograniczy jego pozycje na rynku otwierając szanse uczciwszym sprzedawcom.
  11. Mi również kilka dni temu ułamał się DE3.. Muszą iść niezłe przeciążenia w tą część.
×
×
  • Create New...